Home Sport Sporty motorowe Jak długo trwa sezon NASCAR i jak się zmienił?

Jak długo trwa sezon NASCAR i jak się zmienił?

0

Niedoświadczony widz telewizyjny może założyć, że kalendarz NASCAR nie ma sezonu poza sezonem. Wyścigi można zobaczyć w sobotnie i niedzielne popołudnia. Kanały sportowe wypełniają swoje cotygodniowe przedziały programami fabularnymi i analizami przed wyścigami. Stwarza wrażenie niekończącej się rutyny. Ciągły cykl dźwięków silników i asfaltu.

Ale w harmonogramie są wyraźne przerwy.

Obecny sezon Cup Series trwa dziesięć miesięcy. Trzydzieści osiem wyścigów. Kalendarz zaczyna się w lutym i kończy w listopadzie. Porównaj to z Major League Baseball (MLB), która trwa siedem miesięcy. Fani baseballu uważają, że są w trudnej sytuacji. Ale mylą się.

Współczesna linia czasu jest celowo długa, ale w niczym nie przypomina surowych realiów przeszłości. Dzisiejszy harmonogram obejmujący 38 wyścigów nie uwzględnia nawet wydarzeń wystawowych, takich jak All-Star Race czy Bud Shootout. W historii tego sportu uznawane jest to za lekkie obciążenie.

Spójrz na serię Grand National z 1964 roku. Mistrzostwa znane dziś jako Sprint Cup, a obecnie jako Cup Series. W tym czasie kierowcy rywalizowali w sześćdziesięciu dwóch wyścigach. Sezon trwał od 10 listopada 1963 do 8 listopada 1964. To prawie cały rok wyścigów.

Aktywność fizyczna była wtedy inna. Zasięg nie zawsze był taki sam. Wczesne wydarzenia NASCAR odbywały się na owalnych terenach. Część wyścigów odbywała się na asfalcie. Jeden ze słynnych wyścigów odbył się na piaszczystej plaży. Zawodnicy nie mieli infrastruktury, którą widzimy dzisiaj.

Sami holowali samochody na tory. Zatrzymywali się w motelach, które nie przeszły kontroli sanitarnej. Spali w swoich ciężarówkach. Nie było prywatnych odrzutowców. Nie było milionowych budżetów zespołów.

Motywacja była jednak prostsza. Więcej wyścigów oznaczało więcej nagród pieniężnych.

W 1964 roku mistrz zgarnął 114 771 dolarów. Po uwzględnieniu inflacji na podstawie wskaźnika cen towarów i usług konsumenckich wynosi to obecnie około 801 816 dolarów. Spora kwota jak na pięćdziesiąt lat temu. Ale spójrz na mistrza z 2007 roku, Jimmiego Johnsona. Zarobił 15 313 ​​920 dolarów.

Pieniądze zmieniły zasady gry. Zmienił się także styl życia.

Zawodnicy tacy jak Dale Earnhardt Jr. i Tony Stewart latają teraz między torami prywatnymi odrzutowcami. Są właścicielami dużych, dobrze finansowanych organizacji wyścigowych. Ale podróżowanie pozostaje trudne. Zespoły opuszczają Daytona na Florydzie w niedzielę. Do czwartku powinni być gotowi na wyścig w Fontanie w Kalifornii.

Nie możesz przewieźć każdej ciężarówki i samochodu wyścigowego. Logistyka zamienia się w koszmar. Zespoły stają się „wojownikami drogowymi” na dziesięć miesięcy w roku.

Porównanie NASCAR z innymi sportami

Dlaczego harmonogram jest ważny? Określa wytrzymałość wymaganą do zwycięstwa.

Porównując NASCAR Cup Series z innymi głównymi ligami Ameryki Północnej, kluczową różnicą staje się długość.

  • MLB (Baseball): Siedem miesięcy. Duża gęstość gier, ale istnieje wyraźna przerwa poza sezonem.
  • NFL (futbol amerykański): Dziesięć tygodni. Intensywnie, ale nie na długo.
  • NBA (Koszykówka): Sześć miesięcy, ale z napiętym harmonogramem meczów.
  • NHL (Hokej): Sześć miesięcy, struktura podobna do NBA.

NASCAR zajmuje wyjątkową kategorię. Jest dłuższy niż sezony NBA i NHL. Pod względem długości jest porównywalny do ligi MLB, ale charakter zawodów jest inny. Nie ma „przerwy” w tym samym sensie. Zespoły są w ciągłym ruchu.

Ewolucja od wyścigów plażowych w latach pięćdziesiątych XX wieku do stylu życia odrzutowców w pierwszej dekadzie XXI wieku pokazuje, jak ten sport uległ profesjonalizacji. Ale istota pozostaje ta sama. Zawodnicy rywalizują w jak największej liczbie wyścigów. Gonią za zwycięstwem. Gonią za czekiem.

W następnej sekcji opisano szczegółowo funkcje planowania. Przyglądamy się, jak zespoły zarządzają logistyką podróży. Zobaczymy, dlaczego kalendarz ma taką strukturę.

Po raz pierwszy wywieszono zieloną flagę w 1949 r. To był skromny początek. Osiem wyścigów. Siedem na glinie. Jeden na trasie. Daytona była na liście, ale nie była to superszybka autostrada o długości 2,5 mili, jaką znamy dzisiaj. Od 1949 do 1958 roku tor Daytona był potworem o długości 7,15 mili. Obejmował 2-milowy odcinek prawdziwej plaży. Piasek w silniku. Kurz w płucach. Stopniowo sport odchodził od nawierzchni gruntowych. Przerzucił się na asfalt.

Obecnie seria NASCAR Sprint Cup rozgrywana jest na 22 różnych torach. W sezonie zasadniczym odbywa się 36 wyścigów i dwie imprezy pokazowe. Różnorodność jest niesamowita. Dwie trasy mają charakter okrężny (kursy drogowe). Insignion Raceway i Watkins Glen. Sześć z nich to superszybkie trasy. Daytona, Fontana, Indianapolis, Michigan, Pocono i Talladega. Reszta to tory owalne. Obejmują one krótkie trasy o długości pół mili i trasy pośrednie o długości dwóch mil.

NASCAR bardzo różni się od innych głównych lig sportowych w Ameryce Północnej. Pomyśl o tym. NFL, MLB, NHL i NBA to ligi. Mają skończoną liczbę drużyn. Nie możesz po prostu przyjść i dołączyć do NBA. NASCAR jest organem nakładającym sankcje. On ustala zasady. Nie posiada poleceń. Jeśli chcesz się ścigać, możesz spróbować. Ta różnica strukturalna sprawia, że ​​harmonogram NASCAR Sprint Cup Series całkowicie różni się od innych lig sportowych.

W głównych ligach sportowych drużyny są powiązane z miastami. Istnieje zaangażowanie na rzecz społeczności lokalnej. Właściciel drużyny NFL musi znaleźć miasto spełniające wymagania ligi. Po uzgodnieniu zespół otrzymuje gwarantowaną część przychodów z meczów domowych. W NASCAR nie ma drużyn gospodarzy. Nie ma żadnych meczów wyjazdowych. Szlaki są własnością niezależnych właścicieli. Funkcjonują poza serią. Utwory nie są ekskluzywne. NASCAR może wybrać dowolny tor. Robi to regularnie.

Właściciele torów dominują Speedway Motorsports Inc. (SMI) i International Speedway Corp. (ISC). Ci dwaj giganci kontrolują większość obwodów w kalendarzu. Razem zapewniają NASCAR frekwencję na torach podczas 31 z 36 wyścigów. ISC jest właścicielem 12 torów NASCAR. SMI jest właścicielem siedmiu. Tylko trzy utwory są niezależne. Autostrada w Indianapolis. Tor wyścigowy Pocono. Międzynarodowy tor żużlowy w Dover.

Tutaj robi się ciekawie. Właścicielem ISC jest rodzina France. Ta sama rodzina, która założyła i obecnie jest właścicielem NASCAR. Posiadanie serii i witryn brzmi jak konflikt interesów. Ale urzędnicy NASCAR ostrożnie omijają tę kwestię. Nadal planują wyścigi na popularnych torach SMI, takich jak Bristol Motor Speedway i Atlanta Motor Speedway. Fani mają swoje ulubione miejsca. Konstrukcja została zachowana.

Tory mogą się poruszać. SMI lub ISC mogą zakupić utwór z bieżącego harmonogramu, aby przełożyć wydarzenie. O. Bruton Smith zrobił to w 2004 roku. Kupił Rockingham Speedway. Szybko je zamknął. NASCAR zmienił daty. Jeden z nich pojechał na tor ISC w Phoenix International Speedway. Drugi pojechał na tor SMI, Texas Motor Speedway.

Czy fani w Rockingham w Karolinie Północnej się tym przejęli? Nie. Stracili wyścig. Harmonogram został przesunięty. Dynamika mocy pozostaje niezmieniona.

Nie na każdym torze można organizować wyścig. Są wymagania. Tworząc harmonogram, urzędnicy NASCAR biorą pod uwagę wiele czynników. To nie przypadek. Jest to strategicznie rozsądne. Czy chciałbyś, aby liga NFL jako pierwszy mecz w sezonie uznała Super Bowl? To brzmi szalenie. Ale NASCAR robi to co roku. Logika stojąca za tym chaosem jest złożona. A my dopiero zaczynamy.

Znasz to uczucie strachu, gdy chmura burzowa grozi zakłóceniem Super Bowl? Fani NASCAR odczuwają ten niepokój za każdym razem, gdy pada deszcz, ale z jednym niespodzianką. Stawka jest tutaj wyższa, ponieważ nie ma play-offów, które zapewniałyby margines bezpieczeństwa. Nie ma dodatkowego dnia na przełożenie wyścigu w przyszłym tygodniu. Kalendarz na rok 2024 to brutalny, dziesięciomiesięczny tor przeszkód. Kiedy niebo otwiera się w lutym w Daytona lub we wrześniu w Watkins Glen, jest to coś więcej niż tylko niedogodność. To logistyczny koszmar.

Logistyka dziesięciomiesięcznego wyścigu

Pomyśl o kolosalnej ilości metalu poruszającego się po drogach. Zespoły wyścigowe przyjeżdżają w czwartek. W niedzielę wieczorem demontują sprzęt. Następnie ładują wszystko z powrotem i jadą setki mil do następnej autostrady. Dla kierowców samochodów dostawczych (przewoźników) przestoje to mit. W harmonogramie przewidziano tylko trzy przerwy w roku. To wszystko. Trzy możliwości złapania oddechu przed rozpoczęciem kolejnego piekła tygodnia.

Ponieważ kalendarz jest tak zajęty, urzędnicy NASCAR nieustannie bawią się muzycznymi krzesłami z datami. Nie dodają rasy. Obecna lista jest już długa. Przesuwają je. Odwołany. Zmień weekendy. To przyprawiająca o ból głowy łamigłówka, obejmująca warunki pogodowe, sprzedaż biletów i kontrakty telewizyjne.

Kiedy frekwencja spada, wyścigi umierają

Najpoważniejsze cięcia dotyczą finansów. Jeżeli na torze nie można sprzedać biletów, wyścig zostaje odwołany.

Spójrz na Darlingtona. Na starym torze w Południowej Karolinie odbył się ostatni wyścig w Święto Pracy w 2003 roku. Southern 500 nie zniknęło. Poruszyła się. NASCAR przeniósł wydarzenie na California Speedway w Fontanie. Dlaczego? Ponieważ frekwencja w Darlington od lat przynosi straty. Komórka kalendarza w Kalifornii wyglądała racjonalnie. Więcej fanów. Więcej dochodów.

Ale stali fani byli wściekli. Zbuntowali się. Nie możesz rozpocząć wyścigu na historycznym torze Southern Speedway i oczekiwać, że wszyscy spakują walizki i wyruszą w upalny, wrześniowy upał w południowej Kalifornii. To nie zadziałało. Wyścigi w Fontanie nie spełniły oczekiwań pod względem frekwencji.

Kompromis z 2009 roku

W 2009 roku NASCAR zdał sobie sprawę, że eksperyment się nie powiódł. Potrzebne było wyjście. Zamienili się datami z Atlantą.

Pod koniec października Atlanta skarżyła się na nieprzewidywalną frekwencję. Nad regionem przetaczają się fronty chłodne. Pogoda to loteria. Ale handel miał sens w przypadku obu tras. Darlington przywrócił swój stary weekend. Atlanta otrzymała inną datę. Kierowcy i właściciele zespołów byli zachwyceni. Fani byli co do tego sceptyczni. Czas pokaże, czy ten handel się opłaci.

Opłaciło się. W pewnym momencie.

Opóźnienia spowodowane deszczem i odwołanie wyścigów: rzeczywistość

A co się stanie, gdy rzeczywiście zacznie padać deszcz?

NASCAR nie ma luksusu dwudniowego meczu NFL. Nie mogą przenieść wyścigu na poniedziałek. Harmonogram na to nie pozwala. Kiedy deszcz anuluje wyścig, pieniądze przepadają. Sponsorzy odchodzą z niczym. Fani wracają do domu mokrzy i wściekli.

Organizatorzy wyścigu trzymają kciuki za nadchodzącą pogodę. Nie ma planu awaryjnego, który pozwoliłby uratować stracony weekend. Można spróbować przebiec wyścig przy sztucznym oświetleniu. Możesz spróbować skrócić dystans. Jeżeli jednak trasa stanie się nieprzejezdna, zdarzenie uważa się za niezaistnione.

Brutalność dziesięciomiesięcznego harmonogramu oznacza, że ​​nie ma drugiej szansy. Anulowanie z powodu deszczu w lutym nie jest małą porażką. To jest katastrofa. To wpływa na resztę sezonu. Zespoły tracą czas na treningi. Sponsorzy tracą zasięg. Obraz mistrzostw zmienia się jeszcze zanim zabrzmi pierwsza zielona flaga.

NASCAR próbuje opanować sytuację. Zmieniają daty. Weekendy zostają przesunięte. Ale nie mogą kontrolować nieba. A kiedy pada deszcz, cały delikatny ekosystem sportu się trzęsie.

Czy zdarza się czasem, że wszystko idzie idealnie? Rzadko. Ale przedstawienie trwa. To zawsze trwa.

Deszcz jest najgorszym wrogiem samochodów wyścigowych. Zatrzymuje wszystko.

Te samochody nie mają opon jak samochody wyścigowe. W ich przypadku przyczepność zależy od siły docisku. Bez tego owalne tory o dużym nachyleniu stają się śmiertelną pułapką podczas deszczowej pogody. Kiedy z nieba pada deszcz, wyścigi się kończą.

NASCAR organizował więcej wyścigów w sezonie. Prawie dwa razy więcej niż dzisiaj. Nie pozostawiało to marginesu na błędy. Opóźnienie z powodu deszczu? Spóźniłeś się z harmonogramem. Poważnym ograniczeniem były także godziny dzienne. Większość torów nie miała oświetlenia. Zmieniło się to dopiero, gdy w 1992 roku O. Bruton Smith zainstalował oświetlenie na torze Lowes Motor Speedway.

Teraz jest pewna elastyczność.

Jeśli deszcz przerwie wyścig, sędziowie mogą ogłosić zwycięzcę. Niuans? Musisz wykonać co najmniej 50% okręgów. Jeśli przed zieloną flagą nadejdzie burza, cały wyścig zostaje przełożony na następny dzień.

Co zrobić, jeśli kalendarz jest zapełniony?

Czasami wyścigu nie można przełożyć przed następnym wydarzeniem. W tym rzadkim przypadku NASCAR czeka do końca sezonu zasadniczego. To zdarzyło się tylko raz. Jesienny wyścig w 2001 roku w Loudoun w stanie New Hampshire został odwołany z powodu ataków terrorystycznych z 11 września.

Przełożona impreza odbyła się 23 listopada. Miała miejsce tydzień po tym, jak Jeff Gordon został mistrzem.

Stres fizyczny u pilotów

Podróżowanie przez 10 miesięcy w roku niszczy ludzi.

Piloci tacy jak Mark Martin i Bill Elliott znają to z pierwszej ręki. Rywalizowali przez dziesięciolecia. Ostatecznie jednak wskazali wyczerpujący harmonogram jako powód, dla którego nie mogli już uczestniczyć w pełnym wymiarze godzin.

To zmęczenie może być powodem, dla którego sport traci weteranów. Staje się to grą młodych ludzi.

Na początku piloci ładowali własne samochody. Holowali je od autostrady do autostrady. Pula nagród była niewielka. Wyścigi przez cały rok były koniecznością, aby przetrwać.

Dziś gospodarka wywróciła się do góry nogami. Zwycięstwo w jednym wyścigu może uczynić kierowcę natychmiastowym milionerem. Oferty sponsorskie płyną jak rzeka. Ponieważ jest tak dużo pieniędzy, NASCAR może być selektywny. Wybierają najlepsze wyścigi do kalendarza. Nie potrzebują już każdego wyścigu, aby zająć miejsce w składzie.

Działania mające na celu ograniczenie kosztów w 2009 r

Harmonogram obejmujący 38 wyścigów ma swoją cenę.

Na szczyt wychodzą drużyny z najgłębszymi kieszeniami. Od sezonu 2000 mistrzostwo zdobyły tylko trzy organizacje:
* Sporty motorowe Hendricka
*Wyścigi Roush/Fenway
* Wyścigi Joe Gibbsa

Dominują, bo ich na to stać.

Ale pogorszenie koniunktury gospodarczej mocno dotknęło tę firmę. Giganci motoryzacyjni Ford, Chevrolet, Dodge i Toyota stoją w obliczu obaw przed bankructwem. NASCAR musiał ciąć koszty, aby zachować rentowność. Prędkość ustąpiła miejsca zdrowemu rozsądkowi.

W 2009 roku NASCAR zakazał testowania na torach objętych sankcjami. Była to bezpośrednia reakcja na kryzys finansowy. Celem było zapobieżenie stratom pieniędzy przez zespoły na okrążeniach treningowych, które nie liczyły się w zawodach.

Nie chodziło o to, żeby przyspieszyć ten sport. Chodziło o to, żeby zapobiec bankructwu.

Na następnej stronie znajdują się linki do dodatkowych artykułów.

Exit mobile version