Czas na spożycie białka rujnuje Twoją dietę (i jak to naprawić)

0
6

Większość wytycznych dietetycznych traktuje białko jedynie jako pole do sprawdzenia. Czy zjadłeś wystarczająco dużo? Gotowy. Utrzymując tykający zegar do następnego posiłku, zapominasz, że pierwsze dwa posiłki były w zasadzie pustymi kaloriami w przebraniu.

Jednak nowe dowody sugerują, że czas ma prawie takie samo znaczenie jak ilość. W niedawnym 16-tygodniowym randomizowanym badaniu przyjrzano się dokładnie tej dynamice: wpływowi dystrybucji białka na chęć spożywania wysokokalorycznych przekąsek podczas utraty wagi. Wynik był jasny.

Sposób, w jaki rozprowadzasz białko w ciągu dnia, decyduje o tym, czy możesz zwalczyć podjadanie, czy też mu ​​się poddać.

Eksperyment

Naukowcy przyjrzeli się zdrowym kobietom (w wieku 20–44 lat) ze wskaźnikiem masy ciała (BMI) pomiędzy 28 a 44. Podzielono je na dwie grupy. Obydwoje ograniczali kalorie. Oboje stosowali dietę wysokobiałkową.

Różnica polegała na harmonogramie. Grupa A równomiernie rozłożyła białko na trzy główne posiłki (około 30 gramów na raz). Grupa B dostarczała większość białka wieczorem, zjadając aż 65 gramów na kolację, podczas gdy spożywała jedynie 10 gramów na śniadanie i 15 gramów na lunch.

Po ośmiotygodniowym okresie kontrolowanego odżywiania uczestnicy przeszli na samodzielne wybieranie jedzenia na kolejne osiem tygodni. Badanie ukończyły 44 kobiety. Aby zmierzyć, jak bardzo uczestnicy pragnęli ciasteczek, badacze wykorzystali test komputerowy mierzący gotowość do podjęcia wysiłku. Czy byłbyś skłonny kliknąć mocniej, aby zdobyć przekąskę, czy wolałbyś wykonać zadanie niezwiązane z jedzeniem?

Odpowiedź określiła poziom ich głodu.

Pragnienie jedzenia następuje po niedoborze

Kobiety, które równomiernie rozłożyły białko, miały znacznie niższą motywację do sięgania po wysokokaloryczne przekąski. Ich wynik na skali motywacji utrzymywał się na poziomie około 0,44, co oznaczało, że woleli zadanie alternatywne od zdobycia jedzenia. Grupa, która skoncentrowała białko podczas kolacji, uzyskała średni wynik 0,55. Chcieli jedzenia. I bardzo mocno.

Nie pozostał to tylko wniosek teoretyczny. Kiedy na horyzoncie pojawiły się prawdziwe przekąski, uczestnicy wieczornej grupy białkowej zjedli znacznie więcej. 62 gramy w porównaniu do 44 gramów dla grupy zrównoważonej. To prawie 40-procentowa różnica. Czy to wydaje się małą liczbą na skali? Może. Ale pomnożyć to przez dni? To zdobyte kilogramy, które już czekają na skrzydłach.

Dlaczego? Prosta biologia. Białko wytwarza sygnały sytości, które utrzymują się przez długi czas. Jeśli zachowasz całe białko na wieczór, posiłkom porannym i popołudniowym zabraknie energii. Mózg się nudzi. Sprawdza gęstość kaloryczną. Po południu, kiedy najczęściej sięgasz po przekąski, Twoje ośrodki głodu są już w pełni obsadzone.

Zrównoważ swoją dietę lub przegraj

Co to oznacza dla Ciebie? Przestań traktować kolację jak białkowy posiłek bankietowy, a śniadanie jak opcjonalny napiwek. Zapewnij swoim wczesnym posiłkom takie samo wsparcie strukturalne, jak ostatni posiłek. Docelowa ilość białka wynosząca 30 gramów na śniadanie i lunch to nie tylko kwestia liczb. To sposób na zatrzymanie machiny pragnień, zanim nabierze rozpędu.

Wypróbuj te opcje:

  • Grecka bomba jogurtowa: Wymieszaj jedną szklankę całego jogurtu greckiego (około 18-20 g białka) z 12 g porcją białka serwatkowego i nasion. Żadnego gotowania. Maksymalny efekt.
  • Jajka i twarożek: Jajecznica z trzech jaj zmieszanych z twarogiem z łatwością dostarcza 25-30 gramów białka. Wydaje się, że to fajna zabawa, ale działa funkcjonalnie.
  • Kotwice białkowe na lunch: 4 uncje (około 113 g) gotowanej piersi kurczaka zawiera 35 g białka. Lub otwórz puszkę tuńczyka lub łososia (25–30 g). Jeśli wolisz dietę roślinną, połącz soczewicę (soczewicę) lub ciecierzycę z jajkami lub tofu, aby osiągnąć swój cel. Dodaj błonnik, jeśli to możliwe.

Czy dotyczy to tylko badanej grupy demograficznej? Najprawdopodobniej nie. Mechanizm sytości wywołany białkami działa na każdego. Jeśli zmagasz się z kryzysem o godzinie 15:00, kiedy biurowy automat wydaje się pokusą świecącego neonu, sprawdź, co było na Twoim talerzu w południe.

Być może problem nie polegał na tym, że nie jadłeś wystarczająco dużo. Być może po prostu zjadłeś to w niewłaściwym czasie.

Czas zmienia grę. Nie tylko kalorie. Czas.

Co by się stało, gdybyś w końcu zaczął traktować śniadanie z takim samym szacunkiem, jak zwykle z kolacją?