Zastępca redaktora ds. zdrowia
27 maja 2026
Winna jest nie tylko kofeina.
A może to wszystko o nim, ale to tylko połowa prawdy. Pijemy kawę, żeby przetrwać poranny szczyt i mieć więcej energii. Jednak nowe badania wskazują na cichsze korzyści, które występują głęboko w naszych ciałach. W jelitach.
Twoja codzienna filiżanka pomaga nakarmić konkretną bakterię: Lawsonibacter asaccharolyticus. Imię to jest trudne do wymówienia i jeszcze trudniejsze do zapamiętania. Ale to jest ważne.
Bakteria ta wytwarza maślan.
Maślan jest krótkołańcuchowym kwasem tłuszczowym. Zmniejsza stany zapalne i wzmacnia barierę jelitową. Więc kiedy pijesz kawę, nie tylko potrząsasz mózgiem. Dbasz o swój mikrobiom.
Co mówi nauka
Spójrzmy na fakty. Bez dodatkowej wody.
„Spożywanie kawy wiąże się z wyższym poziomem L. asaccharolyticus.”
Więcej kawy oznacza więcej tych bakterii. Trzy filiżanki? Świetnie. Cztery? Jeszcze lepiej. Ilość L. asaccharolyticus wzrasta wraz z objętością spożywanego napoju.
Ale to, jak pijesz, ma znaczenie.
Najlepsza jest kawa czarna. Cukier niweluje ten efekt. Krem dodaje dodatkowego „szumu”. Odpuść sobie obydwa. Jeśli chcesz zyskać zdrowie jelit, pij kawę prosto.
A oto kolejna wskazówka. Popijaj kawę jedzeniem. Jogurt, orzechy, owoce. Produkty z błonnikiem i probiotykami. Stwarza to bardziej sprzyjające środowisko dla rozwoju pożytecznych bakterii.
A co z osobami pijącymi kawę bezkofeinową? Nie czuj się pominięty.
Korzyści wynikają nie tylko z dawki kofeiny. Wszystko zależy od polifenoli. W szczególności w kwasie chlorogenowym. Substancja ta występuje zarówno w zwykłej kawie, jak i kawie bezkofeinowej. Żywi pożyteczne bakterie, wspomaga metabolizm i działa bez drgań i drgań.
Jeśli więc potrzebujesz, możesz pić tę kawę. To też działa.
Główny wniosek
Postrzegamy kawę jako paliwo. Jako narzędzie radości.
Być może kryje się za tym coś więcej. W pewnym sensie jest to lekarstwo. Prosty i niedrogi sposób na poprawę zdrowia jelit.
W tym celu nie musisz zmieniać swojej diety. Masz już ziarna. Po prostu usuń krem. Dodaj źródło błonnika. I pij dalej.
To nie jest magiczna kula. Ale to jest początek. Czy małe kroki nie składają się na duże rezultaty?


























