Czy można zrekompensować śmieciowe jedzenie czymś zdrowym? Może.
Spójrz na dane porównujące wegetarian i osób jedzących mięso. Tętnice u wegetarian rozszerzają się znacznie lepiej. Mówimy o czterokrotnej poprawie funkcji naczyń.
To nie tylko szczęście. Wegetarianie palą mniej i pozostają szczupli. Naukowcy wzięli to pod uwagę. Wyeliminowali wszystkie te zmienne. W badaniu wzięły udział wyłącznie zdrowe, niepalące osoby. Nawet osoby jedzące chude mięso i posiadające dobry cholesterol, miały gorszą czynność tętnic niż wegetarianie. Im dłużej dana osoba nie jadła mięsa, tym lepsze były jego tętnice.
Bezpośrednia korzyść? Tak. Ryzyko zawału serca prawdopodobnie jest zmniejszone.
Czy to brak mięsa? Albo obecność roślin?
Rozważmy to porównanie. Jajko McMuffin z kiełbasą i plackami ziemniaczanymi pogarszało czynność tętnic w ciągu kilku godzin. Mrożone płatki? Żadnych zmian.
Wina leży w tłuszczu. Ale nie we wszystkich tłuszczach. Tłuszcz zwierzęcy uderza mocno. Tłuszcz roślinny z całej żywności, takiej jak orzechy? Zupełnie inna historia. Przegląd systematyczny pokazuje, że orzechy z czasem poprawiają funkcję tętnic.
Zgubiłeś się na kanapce z salami? Orzechy włoskie pomogą. Migdały tego nie załatwią.
Pomyśl o orzechach włoskich jak o jagodach świata orzechów. A co z jagodami? Ona jest mistrzynią.
Szklanka dzikich jagód dodana do bogatej w cukier muffinki przywróciła niemal całkowicie funkcję tętnic.
Biała mąka. Jajka. Olej. Sól. Cukier. Ta mieszanina stale zmniejsza czynność tętnic w ciągu sześciu godzin. Dodać do tego jagody? Tętnice wróciły do normy. To jak woda zmieszana z wodą.
Truskawka nie poradziła sobie z takim samym obciążeniem. Placki serowe, boczek, syrop? To jest duże obciążenie. Jeden kawałek owocu nie mógł naprawić sytuacji.
A co z acai? Koktajl z mrożonymi torebkami i połową banana zadziałał. Przebija kontrolę placebo. Kolor i smak były jak najbardziej podobne.
Maliny też. Podwójnie ślepe badania wykazały poprawę. Za dwie godziny? Tak. Za dwadzieścia cztery godziny? Nadal tak.
Ćwierć szklanki czy pół? Nie ma znaczenia. Korzyści plateau po około szklance jagód.
Oto haczyk.
Czy smoothie jagodowe poprawia funkcjonowanie aż do 24 dni? Nie, do 24 godzin. Ostatecznie jesteś tylko o 1% lepszy.
Brzmi to nieistotnie.
Ale ten 1% zmniejsza ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych o 12%.
A to tylko dzięki smoothie z jagodami.
A co z sokami?
Sok żurawinowy okazał się obiecujący. Stężenie 50% nadal działało po ośmiu godzinach. Czysty sok szybko poprawił działanie.
Ale tu jest problem. Badania te nie uwzględniały sytuacji, w których serce przygotowywało się już do ataku. Testowali proste jagody. Nie jagody walczące ze smażonymi potrawami.
Wymieszać pięć rodzajów jagód? Winogrona, jagody, truskawki, żurawina, aronia czarna. Brak znaczących zmian po tłustym posiłku.
Sok pomarańczowy? Bezużyteczny.
Bajgle z szynką i serem sieją spustoszenie w tętnicach. Dodać wodę? Bez sensu. Herbata zielona? Nic. Wino czerwone? Nic też.
Co gorsza, sok pomarańczowy może w zły sposób spowolnić wchłanianie tłuszczu.
Babeczki z bekonem i sokiem pomarańczowym oznaczały, że tłuszcz dłużej utrzymywał się we krwi. Dlaczego? Cukier pojawia się szybko. Wolne cukry nie są blokowane w ścianach komórkowych. Organizm spala cukier, aby uzyskać natychmiastową energię. Tłuszcz tam siedzi. Czekanie.
Może pomiń muffinki.
Jeśli przegapiłeś dwie pierwsze części tej serii o fast foodach, sprawdź je. Pojedyncze posiłki uszkadzają także płuca i tętnice.
Ćwiczenia? Czy pomagają? Zobacz inne linki.


























