Jak organizm radzi sobie z intensywnym treningiem: spojrzenie na fizjologię

0
9

Znasz to uczucie. Pieczenie w płucach. Serce bije mi o żebra. Pot nasiąka jego koszulą. Mięśnie krzyczą w proteście. Dzieje się tak niezależnie od tego, czy jesteś oddanym maratończykiem, czy osobą, która dotyka trawy tylko w sobotnie poranki. Weekendowy wojownik i elitarny mistrz olimpijski mają tę samą podstawową biologię. Jedyną różnicą jest objętość ładunku. Zobacz, jak zawodowy sportowiec sięga do granic możliwości. Występują te same reakcje. Po prostu głośniej. Szybciej. Bardziej intensywne.

Twoje ciało nie tylko reaguje. Organizuje symfonię systemów, aby zapobiec awariom. Wszystkie mechanizmy są włączone. Przepływ krwi jest redystrybuowany. Zmieniają się wzorce oddychania. Ciepło gromadzi się. Mięśnie kurczą się i rozluźniają. To nie magia. To jest fizjologia. Przyjrzymy się bliżej temu, co się stanie, gdy przekroczysz granice swoich możliwości. Jak mięśnie, krążenie, układ oddechowy i regulacja temperatury radzą sobie z obciążeniem. I tak, przyjrzymy się, jak trening zmienia ten obraz.

Reakcja mięśni na obciążenie

Kiedy ćwiczysz, Twoje mięśnie są silnikiem. Potrzebują paliwa. Dużo paliwa. W szczególności potrzebują tlenu i glukozy. Jeśli pracujesz z dużą intensywnością, tlen może nie zostać dostarczony wystarczająco szybko. Wtedy twoje ciało zmienia biegi. Przełącza się w tryb beztlenowy. Wytwarza energię bez użycia tlenu. Ale to tworzy produkt uboczny. Kwas mlekowy. Albo mleczan, żeby być precyzyjnym. Gromadzi się. Powoduje to samo uczucie pieczenia. Jest to uczucie postępującego zmęczenia.

Wyszkoleni sportowcy robią to lepiej. Ich mięśnie zawierają więcej mitochondriów. Stacje energii komórkowej. Wydajniej wykorzystują tlen. Mleczan jest szybciej eliminowany. Dlatego mogą kontynuować obciążenie. Niewytrenowane ciało? Prędzej osiągnie limit. Tworzy się kwas. Sygnał stopu staje się głośniejszy.

Cyrkulacja działa strategicznie

Twoje serce bije szybciej nie bez powodu. To jest pompa. A teraz ma konkretne zadanie. Pompuj krew. Ale gdzie? Do mózgu? Tak. W układzie pokarmowym? Nie bardzo. Krew jest redystrybuowana. Z funkcji niekrytycznych. Do mięśni. Do skóry. Do płuc.

Kapilary rozszerzają się. Zwiększa powierzchnię wymiany gazowej. W ten sposób organizm dostarcza tlen do pracujących tkanek. I usuwa dwutlenek węgla. Jeśli prowadzisz siedzący tryb życia, Twoje naczynia krwionośne są sztywne. Mniej elastyczny. Mniej skuteczna w tej redystrybucji. Ćwiczenia poprawiają funkcję śródbłonka. Twoje naczynia krwionośne rozszerzają się łatwiej. Krew przepływa płynniej. Samo serce staje się silniejsze. Przy każdym skurczu pompuje więcej krwi. Zwiększa się objętość udaru. Nie musisz bić tak często z tą samą intensywnością.

Oddychanie: rytm wysiłku

Oddychasz szybciej, ponieważ Twoja krew staje się kwaśna. Gromadzi się dwutlenek węgla. Poziom pH spada. Chemoreceptory w mózgu to wykrywają. Dają sygnał. Oddychać. Szybciej. Głębiej.

Zwiększa się częstość oddechów. Zwiększa się objętość wdechu i wydechu. Przesuwasz więcej powietrza tam i z powrotem. To dostarcza więcej tlenu. Usuwa więcej CO2. To jest pętla sprzężenia zwrotnego. Im ciężej pracujesz, tym ciężej oddychasz. Ale jest granica. Twoje płuca mogą przenieść tylko określoną ilość powietrza. Membrana może kurczyć się tylko przy określonej częstotliwości.

Sportowcy mają większą pojemność płuc. Więcej pęcherzyków. Lepsze powierzchnie wymiany gazowej. Oni nie