Jedna bakteria powiązana z 29% wzrostem siły

0
22

Idziesz na siłownię. Jesz wystarczającą ilość białka. Śpisz dobrze.

Jednocześnie dwie osoby mogą wykonać prawie ten sam program, ale wyniki będą radykalnie różne. Jeden staje się silniejszy, drugi pedałuje na próżno. Trenerzy nazywają to zmiennością indywidualną. Naukowcy od lat próbują zrozumieć przyczyny tego zjawiska.

Wiele osób już wie o mikrobiomie jelitowym. Jego rola w trawieniu, odporności, a nawet nastroju jest oczywista. Znacznie mniej uwagi poświęcono wpływowi, jaki może mieć na mięśnie.

Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Gut zmienia tę perspektywę. Naukowcy odkryli bakterię ściśle powiązaną z siłą, która może nawet wpływać na wzrost włókien mięśniowych.

Zespół badawczy mierzył różne wskaźniki sprawności fizycznej. Siła chwytu, wyciskanie nóg, wyciskanie na ławce i VO2 max (maksymalne zużycie tlenu), które mierzy, jak efektywnie organizm wykorzystuje tlen.

Chcieli wiedzieć: czy istnieje spójny związek między bakteriami jelitowymi a siłą lub wydajnością fizyczną?

Spośród wszystkich przetestowanych drobnoustrojów wyróżniała się Roseburia. Ten rodzaj bakterii wytwarza korzystne krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Nie jest to zjawisko obce nauce.

Oto dane.

Starsi dorośli z Roseburią mieli 29% większą siłę chwytu. Jest to znaczący skok w porównaniu do osób, które nie miały tej bakterii.

U młodych dorosłych wysoki poziom Roseburii oznaczał dwie rzeczy: silniejszy chwyt i wyższy VO2max.

Inne gatunki Roseburia nie wykazały tego efektu. Sugeruje to, że różne bakterie z tej samej rodziny mają różny wpływ na zdrowie mięśni.

Czy bakterie spowodowały wzrost siły czy po prostu towarzyszyły temu procesowi? Naukowcy przeprowadzili eksperymenty na myszach.

Po pierwsze, mikroflora jelitowa myszy została zniszczona za pomocą antybiotyków. Następnie co tydzień przez osiem tygodni dodawano Roseburia.

Myszy wyhodowały włókna mięśniowe typu II (szybkokurczliwe). Ci, którzy są odpowiedzialni za sprint, skakanie i podnoszenie ciężarów. Ich włókna również stały się większe.

Sugeruje to istnienie „osi jelitowo-mięśniowej”, w której drobnoustroje trawienne regulują metabolizm i siłę.

Nie spiesz się jednak z bieganiem do apteki po suplementy. Badania są na wczesnym etapie. Istnieje silna korelacja, ale nie jest to dowód na to, że zażycie tej bakterii sprawi, że zostaniesz kulturystą.

Potwierdza to jednak to, co wszędzie zauważają naukowcy: zdrowie jelit i wydajność fizyczna są ze sobą ściśle powiązane. Głęboki i nierozerwalny.

Sposoby odżywiania pożytecznych bakterii mogą pośrednio pomóc mięśniom:

  • Roseburia uwielbia fermentowalny błonnik pokarmowy. Jedz płatki owsiane, fasolę, soczewicę, cebulę, czosnek i szparagi. Te pokarmy stanowią pożywkę dla drobnoustrojów, które pomagają kontrolować stany zapalne i poprawiają metabolizm.
  • W razie potrzeby zażywaj wysokiej jakości suplement błonnika, ale pamiętaj, aby połączyć go z pożywnym posiłkiem.

Główną zasadą jest nadal trening siłowy. Przysiady, wykroki, pompki. Postępujące przeciążenie to jedyny sposób na utrzymanie masy mięśniowej w miarę starzenia się.

Kiedyś myśleliśmy, że mięśnie buduje się wyłącznie dzięki ciężarom i białku. Teraz wiemy, że ważna jest także mikroflora.

Ale to nie zastępuje podstawowych zasad. Nadal musisz ćwiczyć z ciężarami, dobrze się odżywiać i regenerować. Po prostu dodaje nową warstwę wiedzy, którą warto śledzić. To, czym karmisz jelita, wpływa na mięśnie na poziomie komórkowym. Dzieje się to na długo przed tym, zanim ciężary na drążku staną się cięższe.